Bon ton w filharmonii czyli 7 zasad, które oswoją koncerty muzyki poważnej

Jak oswoić dziecko z filharmonią? Chodzić tam razem z nim. To proste. Mam tu na myśli oczywiście „starszaków” – sześcio, siedmiolatków i dzieci starsze. Dla tych młodszych można znaleźć ofertę (również w filharmoniach) znacznie bardziej dostosowaną do ich etapu rozwojowego. Maluchy muszą móc się ruszać, śpiewać, tańczyć, jeść i pić 😉 wtedy kiedy mają na to ochotę (sama takie zajęcia w Filharmoniach prowadzę więc wiem, że istnieją). Ale dziś mowa o takim regularnym, „prawdziwym” koncercie, którego się słucha. Oswojenie się z takim wydarzenia to wyzwanie niewątpliwie warte podjęcia. Ale co jeżeli ze zwyczajami panującymi podczas koncertów muzyki poważnej jesteśmy na bakier? Albo po prostu nie za bardzo rozumiemy o co w tym wszystkim chodzi?

Oto bon ton w filharmonii czyli 7 zasad, które sprawią, że na koncercie muzyki poważnej będziesz czuł się jak ryba w wodzie.

1. Ubiór ma znaczenie

Strój jest zależny od typu koncertu na jaki się wybieramy. Jeśli mowa o koncercie muzyki poważnej, przyjęło się, że mile widziany jest elegancki strój. Oczywiście garnitur i wieczorowa kreacja może być przesadą, ale marynarka u mężczyzny, koszula u chłopca, czy sukienka koktajlowa u pań sprawdzą się znakomicie. Jeśli jesteś osobą, która lubi od czasu do czasu ubrać się elegancko to jest to doskonała ku temu okazja, jeśli natomiast jest to dla Ciebie zło konieczne, pomyśl o tym, że muzycy na scenie mają gorzej, ponieważ przyjmują słuchaczy ubrani we fraki i czarne długie suknie.
Moja prywatna opinia jest taka, że ubiór ma znaczenie. Nie chodzi o to, że coś wypada lub nie, ale o to, że odświętny strój nadaje tym chwilom niecodziennego, magicznego charakteru, a to fajna odmiana dla codziennego pędu życia. Jeśli już oderwaliśmy się od rzeczywistości i zdołaliśmy wybrać się do filharmonii to czerpmy z tego pełnymi garściami.

2. Punktualność oznacza bycie kilka minut wcześniej

Miej przewidziane kilka dodatkowych minut, które zleci szybciej niż się spodziewasz na ostatniej wizycie w toalecie, poszukiwaniu swojego miejsca siedzącego, zakupie programu, oddaniu ubioru wierzchniego do szatni itd. Poza tym spóźnialscy po prostu nie zostaną wpuszczeni, więc ryzykować nie warto.

3. Skorzystaj z genialnej funkcji w Twoim telefonie

i po prostu go wyłącz. I nie mam tu na myśli wyciszenia czy ustawienia wibracji. Wyłącz telefon – odetnij się od świata chociaż na dwie godziny. To zmienia percypowanie muzyki! Nie mówiąc już o tym jak niezwykle krępująca jest chwila w której to Twój niekoniecznie najbardziej wysublimowany brzmieniowo dzwonek, rozdziera najsłodszy fragment wykonywanej symfonii i ściąga na Ciebie nienawistne spojrzenia.
Mam nadzieję, że tego pisać nie muszę, ale dla pewności: jeśli już zdecydujesz się na pozostawienie telefonu włączonego nie nagrywaj filmików i nie rób zdjęć. No chyba, że selfie z solistą, ale to podczas przerwy.

4. Cisza na morzu, cisza w komnacie, kto się odezwie ten….

Mówię zupełnie poważnie. Od momentu kiedy zabrzmią pierwsze takty, aż do chwili kiedy dyrygent ostatecznie opuści batutę (czyli tę cienką pałeczkę) nie rozmawiamy, szepczemy, gwiżdżemy, podśpiewujemy, mruczymy….

5. Raz dwa trzy król patrzy

… nie wiercimy się, nie odwracamy, nie tupiemy nóżką (choćby muzyka bardzo temu sprzyjała), nie strzelamy z palców, przeciągamy się, żujemy gumy, grzebiemy w torebce, rozsuwamy zamka w naszych długich po kolano kozaczkach, poprawiamy makijaż (wszystko to widziałam). Podczas całej części (koncerty w filharmonii są z reguły dwuczęściowe) nie opuszczaj swojego siedzenia. To wszystko jest naprawdę wysoce niestosowne, a co najważniejsze (i widocznie trudne do zrozumienia) ekstremalnie przeszkadza! nie tylko słuchaczom, ale i muzykom.

6. Wstrzymaj się z aplauzem

Skumuluj cały swój zachwyt i zachowaj na koniec utworu. Utworu a nie jednej z jego części. Najczęściej wykonywane podczas koncertów filharmonicznych są formy takie jak symfonia, koncert solowy, suita, które charakteryzują się cykliczną, kilkuczęściową budowę. Przyjęło się, że NIE nagradza się muzyków oklaskami w przerwie między częściami, a po zakończonym utworze. Aby uniknąć pomyłki
  • zapoznaj się z budową utworu w domu, przed wyjściem na koncert (dla ambitnych)
  • zapoznaj się z budową utworu przed koncertem czytając zakupiony kilka minut przed rozpoczęciem program (dlatego warto być wcześniej)
  • poczekaj, aż dyrygent da znak (najczęściej rozluźni ramiona i opuści batutę lub po prostu odwróci się do widowni)

7. Bądź sprytny

Skorzystaj z aplauzu by uwolnić duszony kaszel, wysmarkać nos czy znaleźć okulary w torebce.

 

P.S. Jeśli jest jeszcze coś czego nie wiecie lub co wydaje się Wam niejasne, piszcie w komentarzach